Życie prywatne Hanki Ordonówny trudno oddzielić od historii Polski, bo jej małżeństwo, choroba i wojenne doświadczenia mocno wpłynęły na wybory artystki. Najważniejsze są tu relacja z hrabią Michałem Tyszkiewiczem, pochodzenie Ordonki, brak potwierdzonych informacji o własnych dzieciach oraz jej niezwykłe zaangażowanie w ratowanie polskich sierot.
Najważniejsze fakty o prywatnym życiu Ordonki
- Mąż: w 1931 roku poślubiła hrabiego Michała Tyszkiewicza.
- Pochodzenie: wywodziła się z warszawskiej rodziny robotniczej, nie z arystokracji.
- Dzieci: nie ma powszechnie potwierdzonej informacji, by małżonkowie mieli własne dzieci.
- Wojna: oboje zostali aresztowani przez władze okupacyjne i sowieckie.
- Opieka nad sierotami: Ordonówna pomagała organizować ewakuację ponad tysiąca polskich dzieci z Aszchabadu.
- Koniec życia: zmarła w 1950 roku w Bejrucie na gruźlicę.

Skąd pochodziła Hanka Ordonówna
Hanka Ordonówna, właściwie Maria Anna Pietruszyńska, urodziła się w Warszawie w 1902 roku. Pochodziła z niezamożnej rodziny robotniczej, a dzieciństwo spędziła w warunkach dalekich od świata salonów, z którym później połączyło ją małżeństwo.
W źródłach pojawiają się różne daty jej urodzenia. Instytut Pamięci Narodowej podaje 4 sierpnia 1902 roku, natomiast na grobie artystki widnieje 25 września tego samego roku. Najbezpieczniej przyjmować więc rok 1902, a konkretną datę traktować ostrożnie.
Od dzieciństwa uczyła się tańca w szkole baletowej przy Teatrze Wielkim. Scena była dla niej nie tylko miejscem kariery, ale także sposobem na wyrwanie się z biedy. W mojej ocenie właśnie to doświadczenie tłumaczy, dlaczego później tak mocno reagowała na los dzieci pozbawionych domu i rodziny.
Małżeństwo z Michałem Tyszkiewiczem było niezwykłym połączeniem
W 1931 roku Ordonówna poślubiła hrabiego Michała Tyszkiewicza, prawnika, autora tekstów piosenek i członka jednego z najbardziej znanych rodów arystokratycznych. Ich związek określano czasem mianem mezaliansu, ponieważ artystka pochodziła z rodziny robotniczej, a jej mąż wywodził się z arystokracji.
Nie był to jednak wyłącznie efekt fascynacji dwojga ludzi z różnych środowisk. Tyszkiewicz rozumiał świat artystyczny i wspierał zawodową działalność żony. Pisał dla niej teksty, pomagał w sprawach organizacyjnych, a z czasem pełnił również rolę jej menedżera i najbliższego współpracownika.
Część rodziny Tyszkiewicza początkowo patrzyła na ten związek niechętnie. Ordonówna była przecież kobietą samodzielną, sławną i przyzwyczajoną do życia poza konwenansem. Z czasem jej pozycja w rodzinie męża się umocniła, choć małżeństwo nadal pozostawało nietypowe jak na obyczajowość przedwojennej arystokracji.
Przeczytaj również: Muzeum sztuki nowoczesnej projekt: Architektura, która zaskakuje
Czy Hanka Ordonówna miała dzieci
W dostępnych opracowaniach biograficznych nie ma pewnej, powszechnie potwierdzonej informacji, by Ordonówna i Tyszkiewicz mieli własne dzieci. To ważne rozróżnienie, ponieważ często myli się jej późniejszą działalność opiekuńczą z rolą matki biologicznej.
Życie rodzinne artystki było związane przede wszystkim z mężem oraz z dziećmi, którym pomagała podczas wojny. Macierzyński wymiar jej biografii miał charakter opiekuńczy i społeczny, a niekoniecznie wynikał z posiadania własnej rodziny.
Wojna wystawiła ich małżeństwo na najtrudniejszą próbę
Jesienią 1939 roku Ordonówna została aresztowana przez gestapo po proteście przeciwko niemieckiemu filmowi propagandowemu wyświetlanemu w polskich kinach. Trafiła na Pawiak, a z więzienia wydostała się dzięki staraniom Michała Tyszkiewicza.
Po zwolnieniu małżonkowie wyjechali do Wilna. Po zajęciu miasta przez Związek Sowiecki zostali aresztowani przez NKWD, ale rozdzielono ich. Tyszkiewicz został wywieziony w głąb Związku Sowieckiego, natomiast Ordonówna trafiła do obozu pracy w Uzbekistanie.
Rozłąka nie zakończyła ich związku. Po układzie Sikorski-Majski oboje odzyskali wolność, choć ich dalsze życie było już podporządkowane wojnie, uchodźstwu i pracy na rzecz Polaków. Dla mnie to jeden z najbardziej przejmujących fragmentów tej historii, bo prywatna relacja przetrwała nie dzięki spokojnej codzienności, lecz mimo przemocy, choroby i ciągłej tułaczki.
Opieka nad sierotami stała się najważniejszą rolą poza sceną
Po uwolnieniu Ordonówna nie ograniczyła się do występów dla żołnierzy. Włączyła się w organizowanie pomocy dla polskich dzieci wywiezionych w głąb Związku Sowieckiego. W Aszchabadzie powstał sierociniec, przez który w latach 1942-1943 przeszło ponad 1000 dzieci.
Artystka zajmowała się nie tylko zbieraniem środków czy organizacją przedstawień. Pomagała w codziennym funkcjonowaniu placówki, podróżowała z dziećmi i uczestniczyła w ich ewakuacji na Bliski Wschód. Jej działalność pokazuje, że popularność wykorzystywała praktycznie, a nie wyłącznie do budowania własnej legendy.
Doświadczenia wojenne opisała w książce „Tułacze dzieci”, wydanej w 1948 roku w Bejrucie pod pseudonimem Weronika Hort. Publikacja jest ważna nie tylko jako świadectwo historyczne, lecz także jako zapis bardzo osobistej wrażliwości Ordonówny.
Wokół jej życia uczuciowego narosło wiele opowieści, zwłaszcza dotyczących kontaktów ze środowiskiem teatralnym. Nie wszystkie mają jednak równie mocne potwierdzenie. Dlatego rozsądniej skupić się na faktach, czyli trwałym małżeństwie z Tyszkiewiczem i realnej pomocy udzielanej dzieciom, niż powtarzać anegdoty obyczajowe.
Ostatnie lata spędziła u boku męża w Bejrucie
Po wojnie Ordonówna i Tyszkiewicz osiedlili się w Bejrucie. Artystka organizowała przedstawienia patriotyczne, prowadziła kółko dramatyczne i dawała recitale, choć jej zdrowie szybko się pogarszało.
Od lat zmagała się z gruźlicą. Choroba ograniczała jej aktywność, ale nie odebrała jej potrzeby tworzenia. Zmarła 8 września 1950 roku w Bejrucie, mając niespełna 48 lat. Początkowo pochowano ją w Libanie, a w 1990 roku jej prochy przeniesiono na warszawskie Powązki.
Jej los dobrze pokazuje, jak bardzo życie prywatne artystów z pierwszej połowy XX wieku było zależne od historii. Ordonówna nie miała szans na spokojne życie rodzinne, długą starość ani bezpieczny powrót do przedwojennej Warszawy. Mimo to zachowała własny styl, niezależność i silną więź z mężem.
Jak patrzeć na pamiątki po Ordonówce
W przypadku fotografii, afiszów, płyt szelakowych czy programów teatralnych związanych z Ordonówną najważniejsza jest nie sama dekoracyjność przedmiotu, lecz proweniencja, czyli udokumentowane pochodzenie. Podpis na odwrocie zdjęcia, data występu albo informacja o wydawcy potrafią powiedzieć o obiekcie więcej niż efektowna rama.
Najciekawsze pamiątki nie zawsze przedstawiają artystkę w najbardziej znanej pozie scenicznej. Czasem większą wartość historyczną ma zwykła fotografia z mężem, program występu emigracyjnego albo wydanie „Tułaczych dzieci”. Takie przedmioty pozwalają zobaczyć Ordonównę nie tylko jako gwiazdę kabaretu, ale też jako żonę, uchodźczynię i opiekunkę dzieci.
Najkrócej mówiąc, prywatna historia Hanki Ordonówny to opowieść o małżeństwie zawartym ponad podziałami klasowymi, wojennej rozłące, chorobie i odpowiedzialności za innych. Jej życie nie było spokojne ani łatwe, ale właśnie dzięki temu zachowało siłę, która do dziś wykracza daleko poza popularność piosenek „Miłość ci wszystko wybaczy” i „Na pierwszy znak”.
